Translate

ABC raka piersi


Nie będę się mądrzyć. Od wykrycia mojej choroby i podjęcia leczenia minęło 9 lat. Każda choroba jest inna, inny jest sposób leczenia i dochodzenia do zdrowia fizycznego i psychicznego. Są różne rodzaje raka piersi: o różnej budowie, różnie umiejscowione. Można o tym poczytać na stronie- ABC Raka Piersi. Na tej samej stronie można przeczytać -Wcześnie wykryty rak piersi, w niskim stopniu zaawansowania jest nie tylko wyleczalny, ale poprzez odpowiedni zabieg operacyjny i skojarzone z nim leczenie daje kobietom możliwość zachowania piersi. Leczone w ten sposób pacjentki szybko wracają do życia zawodowego bez widocznego uszczerbku na wyglądzie, pozostając w dobrej kondycji psychofizycznej - co jest jednym z elementów uzyskania pełnego wyleczenia.

Dlaczego nikt nie zaproponował mi takiego leczenia? Spełniałam wszystkie kryteria: guz nie przekraczał 1cm, wezły były czyste. Dlaczego to nowoczesne leczenie mnie ominęło?
http://amazonki.net/artykuly/czytaj/1163/leczenie/rak-piersi-usuwanie-wezlow-chlonnych-nie-zawsze-konieczne.
Dzisiaj już wiem - im mniejszy guz - tym mniej drastyczne i krótsze leczenie- bez hormonoterapii ( guzy hormonozależne ), radioterapii i chemioterapii.

Mój guz był latwo wyczuwalny palcami, widoczny w badaniu USG, niewidoczny w mammografii, ze względu na gruczołową budowę piersi !!!!!!!!!!!

Nikt nie mówi jak wygląda życie po mastektomii i usunięciu wezłów chłonnych: o ręce-właśnie tak o ręce, która staje się niesprawna i wymaga rehabilitacji do końca życia.
Różnicę między kończynami- występuje znaczny przykurcz- niweluje długotrwała rehabilitacja.
Po usunięciu węzłów chłonnych często występuje dodatkowo obrzęk limfatyczny, a to już poważna sprawa. Nie wolno dźwigać, nagrzewać ręki. Zachodzą zmiany w obręczy barkowej i kręgosłupie.
Rehabilitacja i rehabilitacja.
Wiele łez trzeba wylać, aby zaakceptować nowy stan. To trauma, która biegnie odrębnym torem obok leczenia raka.

Byłam i bedę za leczeniem oszczędzającym ,... za świadomym wyborem, bo to nasze zdrowie, nasze życie i ważna jest jego jakość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ten koszmarny dzień operacji ciągle wraca do mnie i jest źródłem stresu i łez. Opisałam go w " Spotkaniu z rakiem "

Blog jest odzwierciedleniem chwil z pasją życia i życia z pasją.
Jego tematyka ?
Czy osoba po leczeniu choroby nowotworowej musi pisać tylko o swojej chorobie ?






Do poczytania:

Obserwatorzy

27 stycznia 2016

„Operacja Paperclip”

W 71 rocznicę wyzwolenia Auschwitz - niemieckiego obozu koncentracyjnego na terenie Polski.

Ostatnie lata przynoszą nowe, rozszerzone informacje dotyczące powojennej historii Europy i świata.
Kilka tygodni temu znalazłam ciekawy film :

http://niezwykle.com/enklawy-nazistow-w-argentynie-tajna-stolica-nazistow-po-wojnie-jak-tak-wielu-zbrodniarzy-niemieckich-zdolalo-uciec-do-argentyny/

Film o stolicy nazistów w Argentynie nawiązuje do powojennych losów niemieckich zbrodniarzy w tym Anioła Śmierci Josefa Mengele, który w oświęcimskim obozie przeprowadzał eksperymenty pseudomedyczne.

Jak zwykle odwołam się do Wikipedii :

... " Gdy zbliżał się koniec wojny, Mengele zamienił mundur SS na mundur zwykłego niemieckiego żołnierza. Został schwytany i umieszczony w amerykańskim obozie jenieckim pod Monachium. W przeciwieństwie jednak do ogółu członków Waffen-SS, przez zwykły przypadek, prawdopodobnie z powodu jego kłopotów ze zdrowiem, nie pozwolono mu na wykonanie standardowego dla SS tatuażu z grupą krwi po wewnętrznej stronie lewego ramienia, ok. 20 cm nad łokciem. Brak tatuażu uchronił go od automatycznego aresztowania.

W całej Europie rozpoczęły się zakrojone na dużą skalę poszukiwania Mengele, a mimo to zdołał się ukryć na cztery lata. W 1949 dzięki pomocy biskupa Aloisa Hudala, który sześć lat wcześniej został zwerbowany przez hitlerowski wywiad, uciekł do Argentyny. Tam został namierzony przez Mosad, ale nie zatrzymany, bo priorytetem Mosadu była wtedy akcja zatrzymania Adolfa Eichmanna. W 1959 przeniósł się do Paragwaju, a w 1960 znalazł się w Brazylii. Nigdy nie stanął przed sądem, chociaż za pomoc w jego schwytaniu wyznaczono nagrodę w wysokości 10 mln marek.
W ostatnich latach życia w Brazylii Mengele czyta Tołstoja, Ringelnatza, od czasu do czasu przemówienia Hitlera. Odrzuca Carla Zuckmayera („Des Teufels General”), który wyemigrował w 1938 roku, jako rasowego mieszańca. Chętnie słuchał Beethovena. Kocha psy, lubi strudel jabłkowy, prowadzi zapiski na temat zatkanych słuchawek prysznicowych i umywalek, braku prądu, napraw odkurzacza i zepsutego telewizora. Człowiek, który posłał do gazu tysiące, drobiazgowo odnotowuje swoje niedomagania: migreny, bóle głowy, zawroty głowy, biegunki, problemy z krążkiem międzykręgowym i pęcherzem, reumatyzm.
— Ernst Klee, Auschwitz – medycyna III Rzeszy i jej ofiary, wyd. UNIVERSITAS, Kraków 2005, s.442
Zmarł 7 lutego 1979 roku niedaleko Santosu w Brazylii – w czasie kąpieli w oceanie doznał prawdopodobnie udaru mózgu i utonął. Pochowany został jako Wolfgang Gerhard. Przeprowadzone badania DNA w 1992 potwierdziły tożsamość Mengele......"

MOSAD się spóźnił z wykonaniem wyroku....

Mengele nie był jedynym zbrodniarzem, który uniknął kary. Wielu z nich pracowało dla NASA.
Bez nich nie byłoby amerykańskiego programu kosmicznego i pierwszego człowieka na Księżycu"

Polecam artykuł  :
Gazeta.pl  ( KLIKNIJCIE ) -  pod tym linkiem kryją się ważne informacje i wytłumaczenie dzisiejszego tytułu .



Pozdrawiam Was serdecznie

8 stycznia 2016

Rozmowa kontrolowana

Mamy początek roku-  przyjmijcie ode mnie najserdeczniejsze życzenia - zdrowia i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku- 2016.

Miniony rok spędziłam bardzo pracowicie, chociaż nie brakowało w nim wielu wspaniałych chwil relaksu.
Zaległości, jakie w moim życiu poczynił rak, są trudne do nadrobienia. Trudno w tym wypadku zasiąść wygodnie do komputera, by napisać kolejny post.
Cenne są dla mnie spotkania z rodziną, z przyjaciółmi, znajomymi.
W chorobie ważna jest nadzieja i dobre nastawienie. Tę nadzieję niosą nam ludzie - są - po prostu Są.
Bez Nich, nic by się nie udało.

Co u mnie ?
Dużo czytam i krok po kroku rozbieram czynniki rakotwórcze na najdrobniejsze części.

Niektórzy są zdania, że nie warto się wysilać. Po co robić cokolwiek ? Przecież otoczenie roi się od kancerogenów, które i tak nas dopadną.
Jestem zdania, że wszystko jest ważne, decyduje każdy szczegół- przysłowiowy ' diabeł właśnie w nich tkwi.
Przez wiele lat mieszkałam w betonowym blokowisku. Mieszkało tam setki ludzi. Obok mojego łóżka pod listwą podłogową biegł kabel telewizji kablowej. Za ścianą kolejny kabel- łączący mnie ze światem internetu.
W tym otoczeniu źle się czułam, nie mogłam spać- często budziłam się w nocy.
Moje radio kuchenne nie chciało odbierać, przeniesione zaś na działkę pięknie odbierało.
Spostrzeżenia potwierdził pan z Serwisu RTV.
- Proszę pani  - jest pani w zasięgu ogromnego pola elektromagnetycznego - smogu elektromagnetycznego. Proszę zwrócić uwagę ile jest nad i pod pani mieszkaniem urządzeń elektrycznych.
 - Mnóstwo, po prostu mnóstwo, nie mówiąc już o tych  z boku...

Z perspektywy wielu lat uważam, że ten czynnik bardzo osłabiał moją odporność...
Wtedy jednak nie miało to dla mnie znaczenia.

Sztuczne pola elektromagnetyczne łatwo  rezonują ze sztucznymi tworzywami.
 Jak dowiodły badania naturalna odzież i materiały chronią nas przed polem elektromagnetycznym, których źródłem są między innymi sieci wysokich napięć, elektryczne urządzenia grzewcze i przeróżne domowe sprzęty elektryczne w tym komputery, telewizory, laptopy, także komórki.
Szczególnie niebezpieczne są kuchnie elektryczne - zwłaszcza indukcyjne i kuchenki mikrofalowe.

Instynktownie wyczuwałam, że naturalne materiały używane niegdyś przez naszych przodków są
i dla mnie przyjazne.
Z taką właśnie myślą urządziłam kolejne mieszkanie. Niektórych rzeczy już nie mogę zmienić, ale zakup drewnianych mebli ( nie z płyty ), bawełnianych zasłon ( niestety mam drogę w pobliżu okien ) i firanek, nie jest problemem.
Lubię drewno, wełnę, bawełnę, len, metal, ceramikę.
Z wełny, lnu, bawełny i jedwabiu jest większość moich ubrań- nawet koszulki trekkingowe.

W wielkich miastach mamy przewagę jonów dodatnich. Pochodzą one ze spalin, asfaltu, betonu, z fabrycznych zanieczyszczeń. Powodują pogorszenie się nastroju, zatrucie organizmu toksynami, bóle głowy.

- Czy widzieliście ten film  ( klik), znacie temat ?
- Widzieliście. Znacie.
- To zobaczcie jeszcze raz - klik  ( oczywiście zawsze wybór należy do Was - to tylko propozycja ).


 Najkorzystniejszy dla człowieka stosunek jonów dodatnich do ujemnych powinien wynosić 5 : 4.

Źródłem jonów ujemnych - korzystnych dla człowieka jest miedzy innymi nieoszlifowany bursztyn
( oczywiście- jestem właścicielka nieszlifowanych bursztynów, które mają właściwości prozdrowotne ).
Podobne działanie ma lampka solna. Od 10 lat stoi na szafce nocnej.

Głównymi dawcami jonów ujemnych są jednak rośliny, zwłaszcza
drzewa,
którym w Polsce nieomal wypowiedziano wojnę.... 

Najkorzystniej oddziałują
 sosny
-tu sosna rumelińska
zagrożona wyginięciem ( Bałkany )
jałowce..
brzozy, klony, jarzębiny,
 
Podobnie właściwości mają rośliny, zdobiące wnętrza naszych mieszkań. Naczynia z naturalnych składników np.: gliniane doniczki, dodatkowo sprzyjają emisji jonów ujemnych do otoczenia. Najlepiej chronić nas będą
 paprocie,
 
pelargonia, agawa, begonia, grubosz, kroton, fiołki
Pozwolę sobie zacytować ... informacje o kolejnym dobroczynnym wpływie roślin:

...."
Paproć (Polypodiopsida Cronquist, Pteropsida) - świetnie neutralizuje formaldehydy zawarte w toksycznych farbach, wykładzinach czy kuchenkach gazowych. Polecana jest szczególnie na parapet w kuchni czy salonie ze sztucznym dywanem czy wykładziną. Roślinę tę można też ustawić w pokoju dziecięcym, jeśli nasza pociecha na podłodze ma ułożoną wykładzinę.
Orchidea (Orchis L.) - inaczej storczyk niweluje niebezpieczny ksylen. Substancję tę zawierają telewizory oraz monitory komputerowe. Roślina polecana do biura, pracowni, a także salonu.

Fikus (Ficus L.) - inaczej figowiec nadaje się do salonu oraz sypialni. Wychwytuje niebezpieczny formaldehyd zawarty w firankach, lakierach oraz drewnianych elementach. Bardzo przydatny w przypadku mebli wykonanych z płyt wiórowych!

Skrzydłokwiat (Spathiphyllum) - pomocny w neutralizowaniu benzenu zawartego w zasłonach, dywanach czy obrazach. Równie skuteczny w walce z formaldehydami. Zapewnia bardzo dużą naturalną wilgotność pomieszczeń, w których jest ustawiony. "....

Tyle o roślinach, chociaż to temat - rzeka.

Na koniec jeszcze jeden cytat o dobroczynnych - tym razem - zwierzętach :

...' Jeśli często w mieszkaniu boli nas głowa warto… przygarnąć kota. Te zwierzęta są naturalnymi „elektrowniami” jonów ujemnych. Wystarczy głaskać przez 5 minut futrzaka, aby zmniejszył się ból głowy i polepszyło samopoczucie.' ...

Szczęśliwcy Ci, którzy przygarnęli kilka !!

Raz jeszcze o elektrosmogu i jego neutralizacji  ( klik) ?

Z powodu smogu elektromagnetycznego naraziłam się sąsiadowi, ponieważ przez mój teren przebiegają kable telekomunikacyjne do jego komputerów. Co jakiś czas zwiększa ich ilość.
Ostatnio nie zgodziłam się na ich wkopanie, na co on wzruszył ramionami- to przecież nic takiego- o co  robię ' szum " ?
Sąsiedzka atmosfera rozgrzała się prawie do czerwoności.


Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?

Co sadzicie i tynkach ( klik) ochronnych Faradayus  ?



Jeżeli pozdrowieniu nie towarzyszy uśmiech, nic nie jest warte.
Pozdrawiam serdecznie i uśmiecham się  do Wszystkich, jak  najładniej.


Ps. Od kilkunastu lat proszę właściciela sąsiedniej nieruchomości, żeby zrobił sobie niezależne przyłącze telefonu. Bezskutecznie.


...' SAR określa, jak duża część energii emitowanej przez telefon komórkowy zamieniana jest przez organizm na ciepło. Maksymalna wartość SAR w przypadku telefonów sprzedawanych w Europie wynosi 2W/kg masy ciała dla próbki o wadze 10g. Wszystkie dostępne na rynku aparaty spełniają tę normę, jednak różnice w wartościach SAR różnych modeli mogą być znaczne – niektóre modele mają SAR o wartości nawet poniżej 0,1W/kg, w przypadku niektórych innych modeli, podczas testów, stwierdzono wartości kilkunastokrotnie wyższe. Od końca 2001 roku wartości współczynnika SAR podawane są w instrukcjach obsługi wszystkich sprzedawanych w Europie modeli telefonów komórkowych....'



Cytaty pochodzą, ze strony:

http://www.elektrosmog.pl/

http://www.poradynazdrowie.pl/jony-ujemne.html





24 sierpnia 2015

Noga w łapę

Z utęsknieniem wyglądam deszczu, który przywróci zieleń roślinom, oczyści powietrze z kurzu i wypełni koryta rzek.

Jest już pełnia lata- pomimo suszy wysyp warzyw . Upał odbiera apetyt - najlepiej smakują proste potrawy - warzywa np.: gotowana fasolka szparagowa z masłem i mielonymi migdałami lub orzechami. Nie potrzeba wkładać wiele wysiłku w ich przygotowanie.
Urok życia tkwi jednak w prostocie.
Starsi i chorzy ludzie uciekają z wielkich miast, znajdując przyjemność w zwykłych, codziennych zajęciach, z dala od zgiełku. Posiłek przy stole, ustawionym w cieniu drzew poprawia apetyt.

Czy kobieta, wracająca z zakupów do domu, położonego na zboczu  góry, z objuczonym towarami koniem, jest mniej szczęśliwa od posiadaczki samochodu ? Czy posiadanie konia jucznego jest synonimem biedy ?

Czy własny ogród z warzywami nie licuje z obrazem metropolii ? Czy wszyscy musimy zostać zamknięci w apartamentowcach, ciasnej przestrzeni własnych mieszkań, bo za dużo jest ogródków działkowych w mieście? Czy mamy robić zakupy w hipermarketach, bo tam rzekomo jest najtaniej, bo jest to krok w stronę likwidacji biedy ?

W różnych krajach Europy szukam  prostoty i odmienności, a nie globalizmu. Otwierają mi się oczy na pewne aspekty, których w innym przypadku nie dostrzegłabym.




Zwiedzając jeden z najpiękniejszych krajów Europy, zachwycający bogactwem przyrody i kultur różnych narodowości, zauważam ogromny dysonans-  hipermarkety Lidla i Kauflandu, które pasują do tamtejszej rzeczywistości, jak przysłowiowy - wół do karety ( w tym kraju faktycznie można jeszcze spotkać woły zaprzężone do wozów).
 
 Sklepy obu sieci należą do firmy Schwarz Group, kontrolowanej przez jedną z najbogatszych rodzin w Niemczech. Na tej stronie ( klik) czytamy:
" Bank Światowy wraz z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju pożyczyły niemal miliard dolarów Lidlowi i Kauflandowi w celu dalszej ekspansji swoich placówek w Europie Środkowo-Wschodniej.  Oficjalnie celem było zapewnienie mieszkańcom tych krajów taniej żywności.

Pierwsze pieniądze zostały przekazane w 2004 r. na kwotę 100 mln dol. Pieniądze te zostały wydane  na ekspansję sieci w Polsce.
Kolejna transza z 2009 roku – 75 mln dol. – poszła na rozwój sieci w Bułgarii oraz Rumunii.
W 2011 66 mln dol. dostał Lidl w Rumunii, a w 2013 ponad 105 mln zostało pożyczone na rozwój w Bułgarii i Chorwacji oraz na otwarcie pierwszych sklepów w Serbii "...
Polecam również kolejna stronę :
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/afera-z-dofinansowaniem-lidla-i-kauflandu,65,0,1867585.html

Jakoś boli serce, że pod te hipermarkety podjeżdżają turystyczne autokary. Przecież na turystyce powinni przede wszystkim zarabiać mieszkańcy danego kraju, a nie obcy kapitał i tak opływający w dostatki....

Od mojej ostatniej wizyty w tym kraju wiele się zmieniło. Wystarczy tylko wrzucić w wyszukiwarkę hasło - psy w Rumunii. ( klik ), a ukaże się nam mnóstwo artykułów, wskazujących na to co się tam wydarzyło.
Nie rozumiem takiego postepowania.
Rumunia i Rumuni potrzebują środków finansowych, chociażby  właśnie na rozwiązanie problemów zwierząt  - ( klik)- koniecznie kliknijcie.
Psy towarzyszyły nam każdego dnia w czasie wędrówek po górach. Szły za nami w nadziei, że dostaną kawałek czegoś do pyska.  Nie spotkaliśmy się z agresją, z ich strony. Były przemiłe i sympatyczne - dobre, poczciwe zwierzaki.
 Radość ze zwiedzania przyćmiła świadomość ogromu zła, które tutaj się dokonało z udziałem psów.
Wygląda na to, że teraz potrzebują naszej pomocy ( klik ).
Piszę o tym bo nikt mnie za to nie ukarze, nie odbierze mi pensji i nie wpisze do karnego rejestru, jak to się dzieje w Rumunii.
Nie wiem czy będę miała odwagę raz jeszcze tam pojechać, nie miałam nawet odwagi oglądać zdjęć, świadczących o psich losach- tak były drastyczne.
 Rumunio ! Dlaczego- choć nadal piękna nie jesteś już taka sama, jak kilka lat temu ?
 
 
 
Inne posty o Rumunii :
 
 
 
 


 
 
 


28 maja 2015

' Dzień Dobry TVN '

Przepraszam nie był to program ' Pytanie na Sniadanie ' , ale ' Dzień Dobry TVN '. ( miałam złe informacje - zapracowanie ).
Odwrócona piramida żywieniowa.  -- (klik ) ważne !!!
W piątek to jest 29 maja o 8.26 w programie ' Dzien Dobry TVN '    pytania do Pani Doktor Danuty Myłek.
Polecam.
Coraz częściej chorujemy na różne rodzaje kandydoz. ( klik )
Również na oddziałach onkologicznych śmiertelność spowodowana jest inwazyjnymi grzybicami.
Koniecznie przeczytajcie :
http://www.zakazenia.org.pl/index.php?okno=7&id=931&art_type=11

Jednym z grzybów jest Candida krusei.

Chciałabym zwrócić uwagę na produkcję kakao i czekolady, która odbywa się w oparciu o szczepy grzyba  Candida krusei.

 Role in chocolate production

Cacao beans have to be fermented to remove the bitter taste and break them down. This takes place with two fungi, C. krusei, and Geotrichum. Most of the time, the two fungi are already present on the seed pods and seeds of the cacao plant, but in modern chocolate making, specific strains are used. Each chocolate company uses its own strains, which have been selected to provide optimum flavor and aroma to the chocolate. The yeasts reproduce every few hours, and soon there are thousands of individual yeast cells in a small area, which produce enzymes to break down the pulp on the outside of the beans. This makes acetic acid, killing the cacao embryo inside the seed, developing a chocolatey aroma and eliminating the bitterness in the beans.

Fragment pochodzi ze strony:

http://en.wikipedia.org/wiki/Candida_krusei


Wiosna w pełni. Świat rozkwitł majem.

Może i Wy odkryjecie swoją ' Historię o żółtej ciżemce '.
 Ja już swoje buciki znalazłam..... i obułam.


Udanego weekendu.
Postaram się dorzucić więcej storczyków.... ,z mojej bardzo udanej wyprawy w idealny świat natury...
Osobne przeprosimy dla TiRexa za opieszałość w komentowaniu. Poprawie się.

Serdeczności.



 Jeszcze o Candidach:



29 kwietnia 2015

Nacieszyć się

Ostatnio jestem słaba lub inaczej - cienka, jak cienki bywa - Cienki Bolek  - .... może to efekt po grypie... Próbuję wykrzesać z siebie siły, by zrobić cokolwiek. Najchętniej czytałabym książki, leżąc w łóżku...
Patrzę na swoich rówieśników i zazdroszczę im zdrowia i kondycji.. 
 
Wydaje mi się, że już niedługo trzeba będzie rozstać się z górami i wędrówkami..
Zupełny brak sił.........,
 ale na hasło -  kwiatki kwitną w górach pakuję plecak i jadę.
Wyjeżdżam wyciągiem krzesełkowym i część trasy zostaje pokonana bez wysiłku..
 
Wiosna późno przyszła w tym roku, jest zimno, toteż przesuwają się pory kwitnienia różnych roślin.
 
 Diablak w oddali kusi płową czupryną śniegu.., niczym wulkan  ? 
 To "Królowa Niepogód " czyli Babia Góra ..
Na szczęście Polska leży w strefie asejsmicznej i silne trzęsienia ziemi się nie zdarzają, a te które są  - słabe- nie powodują tragedii, jak ostatnio  ta w Nepalu.....

Na polanie Turbacz znajduje się ołtarz polowy na pamiątkę mszy, która tutaj odprawił Ks. Karol Wojtyła, późniejszy papież.


Na halach nie było dużo ludzi- pojedyncze osoby. Za to schronisko na Turbaczu przeżywało prawdziwe oblężenie.

Byłam w ósmym niebie - dzisiaj zawilce i kokorycze, jutro szachownica, a pojutrze
krokusy.
 
Do lat 90 tych dwudziestego wieku na halach prowadzono intensywny wypas owiec.
Aby zapobiec ich zarastaniu, Gorczański Park Narodowy ponownie wprowadził wypas od 2003 roku.
Dzięki temu możemy jeszcze się cieszyć
takim pięknym widokiem.

 Trafiały się i białe egzemplarze.

a także ciemniejsze i to na tle gór !!!


Najwięcej  kwiatów kwitło na Hali Turbacz, w drodze na Czoło Turbacza.


 Kiedy odchodziliśmy w kierunku Hali Długiej
nad szczytami wypiętrzały się chmury kłębiaste, sygnalizujące zmianę pogody.
Widoczne były Tatry - jeszcze pod śniegiem. 
 
Usiedliśmy na ławce, wystawiając twarz do słońca, podziwiając
amfiteatr gór - rozległą panoramę.



Krokusom nie było końca. 
 
 
Czyżby chronione smardze wychylały swoje główki,
niczym pofałdowane półkule mózgowe ??
Czyżby o nich pisał Leśniczy Jarek  - klik ?
 
W Gorcach grzyby rosną same na skraju łąki, a w moim ogrodzie większość drzew liściastych, jak buki, graby, brzozy, kasztanowce dusi się z braku tlenu.
 
Kupiliśmy grzybnię mikoryzową i będziemy mikoryzowali drzewa..... Mikoryza pomaga w ratowaniu kasztanowców przed motylem szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem.
Jest to też jeden ze sposobów podnoszenia odporności roślin w tym uprawnych miedzy innymi borówki amerykańskiej bez użycia chemii.
Może i Wy spróbujecie ? Szczegóły na stronie :  ( klik ) http://mykoflor.pl/wp/drzewa-lisciaste/
Nagrodą są miedzy innymi borowiki......., może nawet smardze .. ,trufle... 
 
 
Schodząc z Turbacza, gdzie spędziliśmy przeszło 5 godzin, tuż przy szlaku zauważyliśmy kolejne, mniej znane rośliny - rzeżuchę trójlistkową
i ciemiężycę zieloną.
 
 
Majówka zapowiada się chłodna, ale to dobry czas na wypad w góry, na krokusy.
 
 
Udanego wypoczynku.  
 Pozdrawiam serdecznie. Odpowiem na zaległe komentarze po powrocie.