Mnóstwo zwykłych spraw, poranne kakao zamiast kawy, artykuł w lokalnej gazecie, wzbudzający bardzo złe emocje, Czyjaś wizyta, stresująca niczym własny ślub i wesele.
Jedźmy do Łańcuta, już dawno tam nie byłam, a obiecałam sobie, że będę tam każdego miesiąca, żeby zobaczyć wszystkie kwitnące storczyki. To już prawie rok od ostatniej wizyty.

Zakwitła , pachnąca Stanhopea.
Na parkingu przed Bramą Główną nie ma miejsca, parkujemy pod Zameczkiem Romantycznym. Stąd już blisko do storczykarni. Zimowa - przeszywająca, zimna wilgoć wciska się pod ubranie.
Szybko podążamy przez stary park, wśród starych, jak i młodych drzew. Już niedaleko. Jesteśmy. Uderza nas ciepło - zaparowuje obiektyw….
Letnia kawiarenka w patio jeszcze zamknięta, woda spuszczona na zimę- lilie wodne zabrane do przechowalni,
a ryby do akwarium w storczykarni.
Kupujemy bilety po 5 złotych i wchodzimy do krainy orchidei, pnączy i paproci z różnych stron świata, z różnych kontynentów, lubiących ciepło lub chłód,
z Andów




i spod Himalajów, gdzie również rosną swobodnie w naturze.
Zawsze marzyłam o takim drzewku i oknie kwiatowym pełnym storczyków i lian. Ostatnio brakowało mi serca do kwiatów, które młode koty strącały z okiem lub były dla nich idealnym miejscem rozkosznych zabaw.
Chodzimy , chodzimy, dostrzegając coraz inne interesujące rośliny, wdychamy ich odurzające i delikatne zapachy. Nie spieszy się nam, chociaż zbliża się 15- ta, a o 16- tej zamykają.
Najwięcej oglądających jest latem, a storczyki kwitną najobficiej od jesieni do wiosny. Szkoda byłoby tego nie zobaczyć......Oglądamy storczykowe drzewka- zrobimy sobie takie same- umieścimy na nich np.: Phalaenopsisy .





Pod nimi swoją siedzibę będzie miał żółw czerwonolicy. Ten znajduje się w przypałacowym ogrodzie zimowym.
Oczywiście wiem- to tylko namiastka natury, ale pomimo wszystko jest tutaj sporo ciekawych roślin.
Pośród nich uszkodzona (ostrzelana) przez żołnierzy radzieckich figura z parku.
To Dendrobium to prawdziwy rekordzista w ilości kwiatów.
Kolekcja ciągle powiększa się o nowe Sabotki, o nowe rośliny,
przypominające czasem kolczyki
czy ozdoby choinkowe.
To już coś dla podniebienia - Passiflora czyli marakuja. Niestety ta jeszcze nie owocuje.
Aktualności ze storczykarni można znaleźć na Orchidarium .
- Przy bramie na Maneż ( ujeżdżalnię ) kwitnie piękny krzaczek- mówi starsza kobieta – wszyscy podziwiają.
Uwieczniamy krzew i wyruszamy w powrotną drogę przez park.
Po drodze spotykamy grupę mężczyzn, żydowskiego pochodzenia.
Patrzymy na nich, jak na zjawisko. Kiedyś tutaj żyli, stanowili część polskiej społeczności, a dzisiaj wzbudzają nasze ogromne zdziwienie i zaskoczenie. Znak innych czasów….
Z daleka przyciągała wzrok młoda rajka. Czuję, że podobna trafi do mojego ogrodu, choć on już jest wypełniony po brzegi....
Drzewa śpią, róże śpią, zabezpieczone na zimę. Na rzeźbach można również zauważyć zimowe zabezpieczenia.
Niczym zakapturzeni mnisi podczas pielgrzymki, a wśród nich Jacek Soplica.
Wiekowe drzewa znacznie ucierpiały podczas wichur, nawiedzających teren parku.
Zmyślne zabezpieczenie iglaków przed opadami śniegu i lodem oraz piennych róż przed mrozem.

&
Na zakończenie ostatni etap konkursu - dzisiaj tylko 4 rośliny :
1. Anturium botaniczne
2. zwisająca Hoja .
3. Anturium botaniczne
Czwartą rośliną jest krzaczek rosnący przy bramie na Maneż.
I tym postem znikam na dłużej z blogosfery- jak wcześniej wspominałam, oddając się obowiązkom.
Wstąpię jeszcze na krótko ogłosić wyniki konkursu i przesłać nagrodę.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, dziękuję za odwiedziny i komentarze, żegnając się powiedzonkiem mojej przyjaciółki- Bywajcie !
Ale musi byc zapach w miejscu, gdzie pelno kwiatow!!!
OdpowiedzUsuńTylko nie przemeczaj sie zbytnio obowiazkami i wracaj do...pisania!!!
Serdecznosci
judyta
Zapach unosi się w powietrzu, w bezpośrednim otoczeniu roślin. Większość pachnie wanilią, ale przecież wanilia to też storczyk.
UsuńTy Judith miałaś okazje poznać wiele ciekawych roślin, rosnących w naturze, w Kamerunie. Tego Ci zazdroszczę ,ale storczykarnia to też piękne miejsce, zwłaszcza, że za oknem zimno i szaro.
Obowiązki tez wiążą się z komputerem, niestety.....
Serdeczności Judith
Zaparło mi dech
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Może wstąpisz i pooglądasz na żywo? To zupełnie innego rodzaju doznania..
UsuńTakie obrazy poprawiają nastrój, barwy, kształty kwiatów rozgrzewają od środka i są tak sugestywne, że aż czuje się ich słodkawo odurzający zapach.
OdpowiedzUsuńDlaczego, ja z mojego "bieguna zimna" mam wszędzie tak daleko?
Trzymaj się Zofijanno, wracaj z nowościami
Uściski :)
Ewo Ty jesteś tak mobilna, że ta odległość nie stanowi dla Ciebie żadnej przeszkody.
UsuńMacie teraz na tym biegunie zimna piękną zimę i można pojeździć lub pobiegać na nartach. Dzięki drogom szybkiego ruchu i autostradom odległośc błyskawicznie się zmniejsza. Do wiosny jeszcze sporo okazów zakwitnie, a sam zamek wart jest obejrzenia.
W ujeżdżalni powstała ciekawa galeria- tam nie byłam. Przekonana jestem, że tam też warto wstąpić. Niedaleko Przeworsk, Leżajsk, Jarosław z mnóstwem zabytków. Neci mnie teraz Jarosław z Klasztorem Benedyktynek...
Może wrócę szybciej, niż mi się wydaje...?
I ja ściskam
Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem dokładniejszego zwiedzenia tych okolic.
UsuńMoże właśnie wiosną zrobię sobie wycieczkę objazdową po zaproponowanych przez Ciebie miejscach.
Buziaki :)
Koniecznie Ewo, nie będziesz żałować. Najlepiej przed rozpoczęciem sezonu, podczas kwitnienia storczyków. Do wiosny może coś więcej uda mi się zaproponować ? Coś- co Cię zainteresuje.
UsuńMoże nie tak piękne, jak Sycylia, ale z pewnością interesujące i mające swój klimat.
Będę śledzić Twoje wpisy i propozycje.
UsuńRaz jeszcze pozdrawiam ciepło :)
i ja pozdrawiam
UsuńPewnie Cię zaskoczę, ale nie przepadam za storczykami. Wolałabym dostać bukiet polnych kwiatów niż storczyka, może to trochę dziwne, ale nic na to nie poradzę. Ten krzaczek to może być wawrzynek:)))
OdpowiedzUsuńNie , nie zaskoczyłaś mnie Haniu. Ja też uwielbiam łąki, ale one o tej porze roku są jeszcze suche i trzeba pojechać gdzieś w świat, aby zobaczyć je kwitnące i zielone.
UsuńW storczykarni jest duża kolekcja innych roślin, jest zielono, człowiek odpoczywa, odrywa myśli od codziennych problemów i o to chodzi. Niektóre z tych roślin rosną sobie w naturze, gdzieś w górach, w innych strefach klimatycznych. Nie każdy może tam pojechać.
Na naszych łąkach też rosną storczyki, no i oczywiście ziółka, które tak lubię.
Niestety Haniu to nie jest wawrzynek.
Buziaki
przepiękna wędrówka. mam nadzieję, że kiedyś pokażesz zdjęcia "odkapturzonych" posągów :)
OdpowiedzUsuńnawet nie wiesz jak wielką frajdę mi sprawiłaś tymi storczykami, po prostu bajka :))
mam nadzieję, że Twój powrót nastąpi szybko :))
buziaki :D
Rzadko bywam w Łańcucie, choć to piękne miasteczko z magnacką posiadłością, ale postaram się, zwłaszcza, że zakapturzona kolekcja róż w rosarium jest ciekawa i warta pokazania.
UsuńMilo mi będzie sprawić Tobie przyjemność. Wszystkie kwitnące rośliny to bajka.
W razie mojej nieobecności Polly anno polecam moje posty z wycieczek w góry Ukrainy, Rumunii i w Alpy.
Moc uścisków.
Ależ tam pięknie, fantastyczne okazy i świetnie wyeksponowane, przyjemnie się ogląda, zwłaszcza o tej porze roku. Dzięki za ten spacer bo u mnie za oknem ciągle buro i ponuro. Sabotki kiedyś kwitły u mnie na parapetach ale niestety powoli marniały i nie dokupowałam ich więcej tak samo jak i innych storczyków. Postanowiłam, że muszą wystarczać mi kwiaty w ogrodzie :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia Ci życzę, zrealizuj wszystkie swoje plany, niech przyniosą Ci dużo zadowolenia i satysfakcji i wracaj jak najszybciej :)
Pozdrawiam serdecznie.
Ładnie jest wszystko wyeksponowane i rośliny na bieżąco wymieniane na kwitnące. Co miesiąc kwitną inne.
UsuńJest tam spora kolekcja pięknych paproci, rzadko spotykanych na giełdach kwiatowych. Zamówiłam sobie nawet jedną. Kocham paprocie. Są ciekawe woskownice i marakuje i wiele innych.
Jak się ma dużo roślin w ogrodzie, które wymagają pielęgnacji to można od nich odpocząć chociaż w domu.....skoro nie chcą rosnąc- to nic na siłę. Moje rosną, ale koty!!!! Koty niszczą wszystko- młode koty, stare już nie.
Dziękuję za życzenia.
Powodzenie ważne jest w życiu, bo jakoś ostatnio dużo złych wieści do mnie dociera. Ech!
Tobie również życzę wszystkiego najlepszego.
Może nie wytrzymam długo bez pisania?
Serdeczności Talibro.
Piękne kwiaty... Można się doenergetyzować samym tylko patrzeniem na nie...
OdpowiedzUsuńMożna, a nawet trzeba, dobra energia i miłe słowa są do życia niezbędne- chociaż od święta, bo na co dzień tych słych słów i złej energii jest za dużo.
Usuńzjawiskowo to właściwy tytuł we właściwym poście! ZJAWISKOWO!
OdpowiedzUsuń:***
Zjawisko emko, bo niektóre storczyki kwitną zaledwie 4 dni. Tak jest w przypadku Stanhopei. Ta na moim zdjęciu już przekwita- niestety.
UsuńObejrzeć taki kwitnący ogród zimą to coś niesamowitego...
OdpowiedzUsuńSama chętnie wybrałabym się na taką wycieczkę...:-)
Udowodniono, że zieleń uspokaja i czyni człowieka szczęśliwszym.
UsuńKrysiu- Ty oglądasz teraz inne rewiry.
Niedługo przyjdzie wiosna i mam nadzieję, że pokażesz nam słynne angielskie ogrody.
ZosiuAniu! przepiekne miejsce, niezwykle storczyli, i twierdze to ja, ktora mieszka w kraju storczykowym, czyli w Wenezueli, tutaj odbywaja sie na wiosne wystawy kolekcjonerow orchidei, najpiekniejsza z wystaw odbywa sie w Caracas...i z radoscia twierdze, ze ta storczykarnia lancucka jest rownie bogata a moze nawet piekniejsza, bo ma cudna oprawe . I pisze tutaj, bo juz jestem od paru godzin w Caracas. A mam ochote na Lancut..ot taki los...nie milcz za dlugo. Sle usciski
OdpowiedzUsuńJeżeli masz ochotę na Łańcut to się cieszę, że tę ochotę w Tobie wzbudziłam.. Masdevallie rodem z Andów wyszły nieostre, stąd ich skąpa ilość.
UsuńZazdroszczę Ci Grażynko tej bliskości egzotycznych dla nas roślin i zwierząt.
Czekam na relacje z wystaw storczyków ! Twoje relacje zawsze są fantastyczne !
W łańcuckiej storczykarni są przeróżne rośliny tworzące naturalną oprawę storczyków.
Cieszę się, że tak dobrze wypadła ona w Twoich rankingach.
Postaram się nie milczeć.
Serdecznie pozdrawiam
Znam ten krzaczek, to kalina wonna, rośnie u mnie w ogrodzie, w cienistym miejscu, więc chyba przestał kwitnąć; na wiosnę będzie mała reorganizacja, więc chyba przesadzę w inne miejsce; już Krzysiek Pogórski pisał o storczykarni chyba w zeszłym roku i obiecałam sobie, że odwiedzę, a tu czas leci, Ty pokazujesz, a ja znowu mocno postanawiam pojechać; bo miejsce niesamowite, tyle kwitnących roślin, egzotycznych ... czytałam kiedyś artykuł o pani, prowadzącej tę hodowlę cudów; i pomyślałam o Grażynie, że ma te cuda na wyciągnięcie ręki;
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Cię serdecznie.
Wszystko na to wskazuje, że to kalina wonna.
UsuńCzytałam post Krzysztofa- bardzo ciekawy , polecę go tutaj, a link do ciekawego bloga wklejam u siebie. Chodzimy we troje podobnymi ścieżkami.... Dziękuję.
Storczykarnia jest na Orchidarium , poinformowano nas. Na zdjęciach jest obok storczyków, jedna z tetrastigm, które tam widziałam- tworzy 'zielony dach'. Dość ekspansywna roślina.
Hodowlą tych cudów zajmuje się zespół kilku ludzi, to nie jest łatwe zajęcie, zwłaszcza, że są to rośliny z różnych stref klimatycznych. Trudna jest też ich ochrona roślin, podlewanie- odpowiednią miękka wodą, zamgławianie, przesadzanie itd.
Warto, warto tam pojechać i zobaczyć efekt ich pracy, zwłaszcza, że masz blisko.
Dziękuję raz jeszcze. Życzę Ci zdrowia.
mam nadzieję, że nie wytrzymasz długo bez pisania:-)
OdpowiedzUsuństorczyki, nic dodać. Moja kalina wonna inaczej wygląda, więc może to jest... inna?
W sumie różom w publicznym miejscu mogli uszyć ładne ubranka. W róże na przykład.
Wiesz, jak jest- praca na pierwszym planie, praca to podstawa, ale nie wiem czy wytrzymam bez pisania !!!!! Taka jest prawda.
UsuńMogli uszyć ładniejsze ubranka, tylko na róże dość trudno uszyć, są niejednakowe, to wiąże się z kosztami, a poza tym w mieście, w spalinach ubranka robią się czarne.
Podobne zabezpieczenia figur widziałam w Wersalu- też były odeskowane.
Przekażę Twoje spostrzeżenia komu trzeba. Ciekawi mnie odpowiedź...
Udanego kijkowania w miłym towarzystwie i stanowczości w działaniach z kijami
Ściskam mocno
Jeżeli chodzi o kalinę to może być Kalina wonna ( V. farreri ) x V. grandiflorum = Kalina bodnantska ( Viburnum x bodnantense ).
UsuńPiekne zdjęcia i kolory Zofijanko! Niby blisko ten Łańcut a wciaz jakos trudno się nam tam wybrać. Dzieki Twojej relacji wiem, że warto. I jesli nie dotrę tam, to przynajmniej obejrzałam to wszystko Twoimi oczami. Dziekuję Ci kochana moja!
OdpowiedzUsuńP.S.
Zaraz wyruszamy z kózkami do capka mieszkajacego w druiej wsi, bo Popiołka ma bardzo wyraźną ruję. Powazna sprawa przed nami! mam nadzieje, ze sie wszystko powiedzie i na wiosnę będa z tego małę koźlątka!
Zofijanko! Mam nadzieje, ze masz dzisiaj spokój w duszy i wszystko jest dobrze. Buziaki Ci serdeczne przesyłam i zyczenia dobrej niedzieli!:-))
Wybierzcie się , wybierzcie, nie zwlekajcie teraz jest dla Was najlepszy okres. Jest pięknie i zielono, i niedrogo.
UsuńZ koziulą, cóż to naprawdę poważna sprawa. Mam nadzieję, że miałyście owocny spacer, już wróciłyście i jest tak- http://www.youtube.com/watch?v=Pqaxe5o2Apo- to jest rynek w Rzeszowie.
Do miłego zobaczenia lub usłyszenia. Dziękuję za odwiedziny. Pozdrówka i buziaki
Storczyki to niezwykłe rośliny.Żona ma dwa"okna kwiatowe"wypełnione storczykami.
OdpowiedzUsuńZwiedzała też kilka wystaw w Holandii,posiada też sporą literaturę na temat uprawy storczyków.
Na łąkach i mokradłach w Górach Sowich rośnie kilka gatunków storczyków.Jeszcze dość często można spotkać storczyk plamisty.
Bardzo mało jest już paproci-zanokcice,zagrożone są też paprotka zwyczajna i podrzeń żebrowiec.Od ok.30 lat obserwuję pewne stanowisko paproci-orlicy pospolitej(czołgająca się)
W ciągu tych 30 lat jej kłącza"przeczołgały"się ok.300 metrów.Uciekały z cienia(rosnący las) i posuwały się w kierunku Słońca.
Najgorsze jest to,że leśnicy podczas wycinki lasu nie są zainteresowani ochroną czegokolwiek.Niszczą wiele stanowisk rzadkich już gatunków roślin.
Wczoraj w górach było słychać śpiew ptaków-jak wiosną.Rudy lis czmychną mi z pod nóg i schował się....w plastikowej rurze wystającej z brzegu strumyka.Chwilę czekałem,ale nie wyszedł:) I mgła,lubię mgłę i ciepło.Kiedyś w lipcu dżdżysta pogoda,to było normalne,teraz mamy suszę albo oberwanie chmury.
Amerykanie sypią z samolotów nanocząsteczki aluminium(chemtrails) aby zapobiec ocieplaniu się klimatu.Skutki tego widzimy tej"zimy".Masowe wymieranie pszczół to też z powodu chemtrails.A jaki to ma wpływ na ludzi-na pewno szkodzi.
Nie jest to teoria spiskowa,administracja Obamy przyznała się do tego,że sypią nam na głowy trucizny.
Pozdrawiam serdecznie:)
Nic nie wspominałeś o upodobaniach swojej żony do kwiatów. Ty masz kaktusy, a żona storczyki ?
UsuńNasz kraj też mógłby być, drugą ogrodniczą Holandią, ale niestety nikomu na tym nie zależy.
Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o storczyki to prym tutaj wiodą Niemcy ? Oni mają najciekawsze okazy.
Zaskakujesz mnie TiRexie znajomością paproci. Ta grupa roślin należy do moich ulubionych.
Jeżeli chodzi o storczyki to na Ukrainie jest ich mnóstwo, rosną nawet w przydrożnych rowach, a jakie rosną na łąkach !. Jest tam cudowna przyroda- taka, jaka była u nas blisko 40 lat temu. Widziałam tam lasy pełne podrzenia żebrowca, zwłaszcza w Bieszczadach Wschodnich, polany śródleśne z wysoką na 2 metry orlicą- czegoś takiego to nigdy w życiu nie widziałam. Zachwycam się tamtejszą przyrodą.
Prości ludzie też są tam bardzo serdeczni. Podobnie w Rumunii, no a Słowenia to alpejski roślinny raj. Storczyki też tam są.
Jak znajdę czas poszukam wizerunków tych paproci..
Jesteś wnikliwym obserwatorem- podziwiam- tyle lat obserwujesz paprocie ! Pewnie poczułeś ukłucie w sercu, w momencie, kiedy były niszczone.
To prawda, że małe roślinki doświadczają małego starania.
U nas wczoraj padało- był to tzw. dobry deszcz, a dzisiaj jest gołoledź, .ślisko.
Łańcucka storczykarnia jest zimową oazą pięknej zieleni i kwiatów. Zdjęciu 1 i 3 to botaniczne, epifityczne Anthurium , też rodem z natury.
Chemtrails - ciekawe. Możesz coś bliżej ?
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Na temat chemtrails w internecie jest mnóstwo artykułów i filmów.Są już piosenki,oto jedna z nich-anty-chemtrails:"www.youtube.com/watch?v=sk_OEsvaNhM"
UsuńA to pierwszy z brzegu link potwierdzający zabawę Jankesów w Pana Boga:
"teoria-spisku.blog.onet.pl/2010/04/28/oficjalne-potwierdzenie-chemtrails-przez-administracje-obamy/'
I potwierdzenie Niemców:"www.youtube.com/watch?v=GxezWj5jEsQ"
Jeśli słyszysz nad głową samolot i chcesz się dowiedzieć:co to za samolot,skąd wystartował,gdzie wyląduje,na jakiej wysokości leci,z jaką prędkością itd.Najedź myszką na samolot i lewym przyciskiem.Fajna zabawa,możesz zabawić się w kontrolera na lotnisku.Takim operatorem byłem w rzeczywistości,"prowadziłem"samoloty z ziemi:)Przechwalam się:)
"www.flightrader24.com"
Przesuń na USA w godzinach szczytu lotów ok.godz.24.00 zobaczysz jaki ruch jest w powietrzu.A jeszcze samoloty wojskowe itp.których na tym wskaźniku nie ma.
:)
Poczytałam i się zdumiałam- co to za cuda się w atmosferze dzieją i za jaką to przyczyną ???? To naprawdę niesamowite działanie.....
UsuńDziękuję Ci TiRexie, na Ciebie zawsze można liczyć, że coś podrzucisz i to w jakim stylu.
Są rzeczy o których się nawet nie śni.
Nie wiem tylko, jak się do tego odnieść.
a co się stało z moim komentarzem?
OdpowiedzUsuńnic to, powtórzę się:
cuda, cudeńka
i bywaj, tylko nie za długo!
Bardzo proszę!
Zjedzony, bo ktoś drugi też publikował w tym samym czasie.
UsuńPiękne rośliny, zwłaszcza teraz, kiedy z przedwiośnia w zimę z powrotem wskoczyliśmy.
Nie, nie wytrzymam długo bez blogowania, przecież wiesz, jak to jest.. ?
Buziaki Dosiaku...
Jestem w Łańcucie dość często i ciągle obiecuję sobie,że odwiedzę storczykarnię i jakoś mi to nie wychodzi. Zachęciłaś na tyle skutecznie, że tym razem nie odpuszczę. W ogóle zacznę od tego ,żebym się znowu z kimś nie zagadała i żeby mi nie zamknęli przed nosem. Fajnie ,że ktoś o to dba, bo pamiętam czasy gdy pałac poupadał bardzo. Aż żal było tam zaglądać.Serdeczności ślę.
OdpowiedzUsuńMaszko oczywiście, zarezerwuj sobie czas na wizytę w Łańcucie. Warto !
UsuńChciałabym, tak, jak Ty móc się zagadać z kimś. Musiała być to zajmująca rozmowa, skoro zamknęli przed nosem ?
Pałac podupadał ? Od kiedy pamiętam był zawsze zadbany, z pięknymi bukietami.
Dziwne jest to co Piszesz - podupadał ?
Może w galerii znajdziesz też coś dla siebie? Tam nie byłam- to coś nowego.
Kto lubi- jest tam też muzeum ikon.
I ja serdeczności zasyłam.
Żebyś wiedziała - zjawiskowo. Ożyły wspomnienia i zaczęłam wzdychać do tych cudów natury w storczykarni kwitnącyuch. Sama w domu mam niezła kolekcję.
OdpowiedzUsuńSerdeczności.
Masz kolekcję, a nie chwalisz się- może warto zrobić sobie reklamę. Miło, że jesteś tutaj dzisiaj u mnie DD.
UsuńJa jestem teraz bardzo zapracowana.
Widząc te cuda, zwłaszcza dzisiaj, kiedy śnieg i mróz już skuł wszystko rzeczywiście robi się cieplej. Kalina pewnie też już nie kwitnie......., a to tylko kilka dni różnicy...
Miło znów Łańcut zobaczyć na Twoich fotkach. A kalina wonna cudowna.
OdpowiedzUsuńWitaj Krzyśku. Fajnie, że wstąpiłeś.
UsuńChodzimy podobnymi drogami. Czytałam Twój post o Łańcucie- bardzo ciekawy.
Będę zaglądać do Ciebie w miarę możliwości.
Tak mi powiedziano, że to Kalina wonna z krakowskiego ogrodu botanicznego.
Też ją z Krakowa znam. Tyle, że nie z ogrodu botanicznego a z pod Wydziału Ogrodniczego AR (dziś UR). Rosła tam sobie (20 lat temu ;-) przy wylocie wentylacyjnym dzięki czemu kwitła nawet w normalne, śnieżne zimy.
UsuńDzisiaj już pewnie po kwitnieniu, kiedy jest - 12 . Jak dotrę kiedyś do Krakowa w styczniu to poszukam. W każdym razie piękny krzew.
UsuńMoże wiesz jaka to odmiana rajskich jabłek ?