Wystawiam twarz do słońca, czuję ciepło, jego promieni.
słucham czy zima nie nadchodzi
i dostrzegam symptomy przedwiośnia.
Wdrapuję się na wieżę,
łapię męża za ramię, bo wiatr dzisiaj duży i wieża się kołysze.
Kołysanie napawa mnie lękiem, mocniej zaciskam palce na ramieniu męża
i podziwiam.

Wysyłam widokówkę - ' Grybów pozdrawia Wojtka '.
Taki spacer wśród pagórków i pól to balsam na moją duszę.
Miało lać, a deszczu ani śladu i ziemia wyschła, i stwardniały skiby,
ale jest pięknie - wyłania się góra Chełm nad Grybowem.
Łąki jeszcze w suchej trawie.
Wlewa się w duszę
bardziej optymistyczny wariant Beskidu Niskiego
z górą Chełm w całej okazałości.
Obok mnie ludzie, którzy czują tak samo, jak ja. Jak ja uwielbiają wędrówki.
Tutaj wśród Nich, na rozstaju dróg, gdzie Przydrożny Chrystus stoi .... odnajduję siebie.
Szczęśliwej drogi już czas.
Nie idę sama.
On mówi:
- Jeżeli ktoś popatrzy na moją komórkę to zauważy, że mam w niej tylko twoje zdjęcia.
- Ja mam różne- głównie krajobrazy......
.................śmiejemy się..............
Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
Milczymy.................
Dźwięczą mi w uszach słowa piosenki.

Nie zamyślajmy się , wracajmy do rzeczywistości
&
Przedstawiam warunki konkursu
Nagrody to;
dwie mapy
oraz zestaw roślin cebulowych w tym klejnotki ogrodowe, tuberoza, zantedeschia rehmannii
i ona.
Jak ona się nazywa ?
Crinum x powellii- Krynia, Krynka
Konkurs obejmuje 3 edycje. Pierwsza miała miejsce w poprzednim poście, dzisiaj jest druga edycja.
Proszę o kierowanie odpowiedzi na mój e- mail. Zwycięża ten, kto odgadnie nazwy rodzaju, gatunku i gdzie jest to możliwe odmiany wszystkich zamieszczonych roślin.
Żurawka 'Delta Down'
Żurawka ' Midnight Rose'
Żuraweczka 'Solar Eclipse'

Krwiściąg mniejszy
Nie znam tych odmian bluszczu.
Bluszcz
Akant miękki 'Whitewater'
Wilczomlecz migdałolistny

Rosiczka okrągłolistna.
No cóż- nie są ładne, ale jest przecież zima.
No cóż- nie są ładne, ale jest przecież zima.
&
Dla lubiących poczytać polecam dzisiaj bloga.
Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie.
Pozdrowionka
Pa
Milczenie jest zlotem, wiec milcze...ale nie calkiem....przecudowne Twoje pisanie i zdjecia!!!!! sciskam serdecznie i ciesze sie, z Twojego SPACERU
OdpowiedzUsuńSzkoda siedzieć przy komputerze, jak pogoda sama się prosi o spacer. Dzięki niej możemy spacerować w jesienno- wiosennej aurze.
UsuńMoje zdjęcie nigdy nie dorównają Twoim, ale dziękuję za miłe słowa.
Tak szybko idziemy, że nie ma czasu w skupieniu zrobić ujęcie. Tylko nieliczne zdjęcia się nadają na bloga
O tak spacer - 15 km był niezwykle udany..
Serdeczności Grażynko
Piękna wycieczka ... :)... ale aż strach, że takie przedwiośnie już w przyrodzie. Zima dopiero przyjdzie...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że jednak nie przyjdzie, bo jeżeli przyjdzie na przedwiośniu , to będzie źle.
UsuńBywały już takie zimy z temperaturą + 26 stopni w lutym !
Może coś z Chorwackiego ciepła udało się przemycić tunelem ?
Ja Abi Twoich kocików nie znalazłam. Sprawdzę. Chciałam obdarować Cię wyróżnieniem za koty.
kociki-abigail.blogspot.com :)
UsuńDziękuję Abi.
UsuńZajrzałam i cichutko, niewidzialnie przyłaczyłam sie do Twoich budujących duszę, radujących serce wędrówek...
OdpowiedzUsuńA choć odejsc muszę do swoich codziennych, pilnych spraw, to część mnie nadal jest tam z Tobą. W tych bezkresach. W tych wietrzno-słonecznych, pełnych wolności spacerach.
Ciepły usmiech o świtaniu przesyłam, podziękowania za pamięc i dobre słowo.
Dobrego dnia, Zofijanko kochana!:-)
Cieszę się, że jesteś ze mną- idziemy razem i dobrze nam ze sobą, rozmawiamy, śmiejemy się - tego nam potrzeba - takiego beztroskiego śmiechu i radości w duszy !
UsuńMoże niedługo żółtym szlakiem wpadnę na herbatkę z dziurawca lub lipy ! Pójdziemy razem z kózkami tam, gdzie w dolinie widać, jak na dłoni małe pogórzańskie miasteczko.
Ciepełka, które ogrzewa serce Ci życzę.
Buziaki
Wow, co za zdjęcia i co za widoki , piękne :-)
OdpowiedzUsuńChociaż ja bym nie wlazła tak wysoko na wieżę, mam lęk wysokości,
ale na zdjęcia mogę popatrzeć :-)
Kołysała się ta wieża, kołysała- w lewo, w prawo.
UsuńNie było dobrej przejrzystości powietrza, bo widoki byłyby jeszcze ładniejsze, ale dobre i to- nie ma co narzekać - styczeń mamy.
A jaka pogoda w Anglii. Podobna , jak u nas ?
Trzymam kciuki za powodzenie przedsięwzięcia.
Wspaniałe okolice z górą Chełm.
OdpowiedzUsuńMoja siostra na żadną wieże nie wejdzie-tą także:"www.youtube.com/watch?v=YkbTQb4hH1E"
Moja ulubiona:"www.youtube.com/watch?v=n03g8nsaBro"
Miłego weekendu:)
Gór Chełm jest bez liku. Okolica piękna, choć dosyć gęsto zabudowana. inaczej niż w innych częściach- wschodnich - Beskidów.
UsuńWieża na Kalenicy jest podobna, ale starsza. Nowa na Jaworze ma ażurową podłogę, co potęguje efekt lęku wysokości. Oj poszłabym tym czerwonym szlakiem w Górach Sowich !!!! Nawet jutro ! U nas ma być piękna pogoda.
Nie znam tego zespołu, ale , ale........ nieźle.
Miłego zapiątku TiRexie.
A nie mówiłam, że prowadzisz wydawnictwo;-) Pewnie to Ty wydałaś te mapy!
OdpowiedzUsuńTak sobie żartuję:-D
Pozdrawiam:)))
Haniu jesteś wspaniała !!! Żartuj, Haniu, żartuj.
UsuńMapy są naprawdę wartościowe- to mini przewodniki. Pro Carpatia prowadzi działalność, związaną z ochroną przyrody, bioróżnorodności i zrównoważonym rozwojem turystyki w województwie podkarpackim. I o to chodzi - o zrównoważony rozwój i ochronę wyżej wymienionego dziedzictwa.
Czy chciałabyś to różowe cudo ?
Buziaki
przepiękna wędrówka :)
OdpowiedzUsuńja też ostatnio szukałam zimy, a znalazłam wierzby z "kotkami". napisze o tym wkrótce i widzę, że znowu chodzimy tymi samymi ścieżkami :)
konkurs ciekawy, ale ja się zza bardzo nie znam. podziwiam i kocham kwiaty, ale nie wiem jak się nazywają :)
pozdrawiam mocno :))
Czekam Polly anno na Twój post ! Chodzimy tymi samymi ścieżkami ? To naprawdę niesamowite ! Co to powoduje ? Jakie podobieństwo ?
UsuńMam nadzieję, że Twoje oczy już wyzdrowiały ..i wszystko wróciło do normy .
Skoro nie możesz wziąć udziału w tym konkursie postaram się o inny, ale na razie mam mnóstwo pracy ..nieco później.
Moc uścisków
Coś dziwnego dzieje się na Bloggerze. Piszę trzeci komentarz.
OdpowiedzUsuńCieszę się, ze zabrałaś mnie na przecudną wędrówkę po Beskidzie Niskim...
Podziwiam każde Twoje zdjęcie. Maj tyle malowniczości i uroku...
No cóż, nie mogę wziąć udziału w konkursie. Nie znam tych roślin. Może kilka?
Pozdrawiam serdecznie:)
Tym razem udało się.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Tak sobie myślę, że te mapy byłyby dla Ciebie bardzo pomocne. Każda jest inna. Były też mapy z cerkiewkami, które lubisz.
UsuńMoże dotrwają do następnego konkursu, bo jakoś chętnych do obecnego na razie brakuje....
Beskid Niski zajmuje olbrzymi obszar- tym razem jesteśmy w Małopolsce.
Widziałam, że opublikowałaś nowy post. Pędzę....
Piękne miejsca i post jakby bardziej optymistyczny niż poprzedni. A roślinki trudne wybrałaś, oj trudne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
m.
Roślinki trudne ?
UsuńPrzecież tu sami koneserzy wchodzą - Ty, Talibra, Megi.
Wszak Karnawał mamy to i różne formy zabawy będą odpowiednie na ten czas.
Trudźmy się.
Piękne widoki, wycieczka do pozazdroszczenia, rośliny wyborne, jak to u Ciebie, a konkurs... faktycznie dla koneserów - niech się trudzą :)
OdpowiedzUsuńNie martw się Danusiu- nie ma chętnych do wzięcia udziału w tym konkursie, tak, że nagrody zostaną na następny.. tu głównie o zabawę chodzi.
UsuńZdjęcia roślin wykonałam teraz- zimą. Tylko one były ładne i zielone..
Myślę, że i Ciebie taka wycieczka w styczniowy ciepły dzień w pełni zadowoliłaby.
Liczę, że kiedyś wspólnie, gdzieś się wybierzemy.
Moc uścisków.
Ok, jak zabawa to zabawa. Dziś wieczorem prześlę mailem moje pomysły na roślinki z części 1 i 2, jeśli jeszcze można?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
m.
Dziękuję- odpowiedziałam ma e-maila.
UsuńGratuluję odpowiedzi. Do odważnych świat należy.
Boję się kolebiących wież, nie weszłabym; nie znam tych terenów, tylko przejeżdżaliśmy przez Grybów; ale byliśmy też prawie niedaleko, w Czermnej, po ule dla pszczół, ładnie tam; a ponoć w niedalekiej Jodłowej pan Maleńczuk pomieszkuje; pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDo Jodłowej to jeszcze kawałek i inne województwo, ale też piękne tereny.
UsuńMarysiu to i ule masz ? Własny miodzik ?
Ja też od dziecka nie znoszę kołyszących się kładek, ale jak ma się męskie ramię to sytuacja zmienia się na korzystną.